Koreańska pielęgnacja ciała zawładnęła wyobraźnią ludzi na całym świecie. Półki sklepowe uginają się pod mnogością kosmetyków mających szybko rozwiązać każdy urodowy problem. Światowy przemysł K-beauty jest dziś wart 10 miliardów dolarów i ciągle rośnie. Dokąd prowadzi idąca za skrajnym konsumpcjonizmem zmiana standardów piękna, nastawiona na niekończące się samodoskonalenie i nieskazitelny wygląd? Jaki jest rzeczywisty, zarówno finansowy, jak i psychologiczny oraz społeczny koszt kultury piękna?