Markiza d’Espard, kobieta jak najbardziej w wieku balzakowskim, zgłasza się do sędziego pierwszej instancji przy trybunale paryskim, Pipinota, w pewnej delikatnej sprawie. Pragnie bowiem ubezwłasnowolnić swojego męża, z którym żyje w separacji, aby ustanowić nad nim prawną kuratelę. Ponieważ w grę wchodzą niemałe pieniądze, sędzia zdecydowanie nie ufa markizie i postanawia przeprowadzić w tej sprawie własne śledztwo.