Wieczór z Jackiem Dobrowolskim w „Piwnicy pod Regałami” był znaczącym kontrapunktem w serii poetyckich spotkań. Poeta, tłumacz anglista, eseista, krytyk teatralny i literacki, prozaik, felietonista, animator kultury i działacz społeczny wydał już cztery książki poetyckie, ale wciąż pozostaje w nurcie rozważań o naturze poezji.
Pytanie o to czym jest poezja zdajemy sobie od początku trwającego już od 2019 roku cyklu PIWNICA POETÓW? „…Poezja to nie litery na papierze czy ekranie, to jest tylko partytura. Poezja to sztuka wokalna, czy oralna, jaką była od zarania dziejów, w której poeta był ekstatycznym śpiewakiem/tancerzem/koryfeuszem, szamanem, zaklinaczem, uzdrowicielem, pośrednikiem między światem ludzi a światem sił nadprzyrodzonych. Poezja pochodzi od greckiego słowa poein - czynić, działać, stąd fundamentalna rola rytmu w chorei, czyli tanecznej melorecytacji chóru greckiego z bębnem, instrumentem dętym, harfą lub kitarą. Hymny do bogów: pean dla Apolla, dytyramb dla Dionizosa…” (JD). Na sięganie do źródeł mógł sobie pozwolić jedynie erudyta jakim jest Jacek Dobrowolski, którego osobowość określam jako znacząco, choć dyskretnie (subtelnie) obecną w kulturze i środowisku kulturalnym. Słuchaliśmy recytacji wybranych strof z czterech tomów poezji (w tym fragmenty komedii "Dziewanna" pisanej wierszem regularnym) oraz wierszy napisanych już po wydaniu ostatniego tomu "Niepojęte"(jesień 2024 r.). Silne wrażenie zrobiło czytanie opowiadania "Na pohybel" ("Twórczość" 2014 r.). Cisza jak makiem zasiał towarzyszyła recytacjom i czytaniom – przerwana jedynie rzęsistymi oklaskami na koniec.